Runda jesienna w wielu ligach dobiega końca, więc postanowiliśmy stworzyć zestawienie najciekawszych trenerów, którzy obecnie nie prowadzą żadnego zespołu, a mogą je otrzymać w 2 & 3 lidze… KOLEJNOŚĆ PRZYPADKOWA!

1. Szymon Grabowski (39 lat) / UEFA PRO / bez pracy od: listopad 2020

Jeden z najciekawszych trenerów młodego pokolenia w Polsce. Nie dobił nawet do „czterdziestki”, a ma już na swoim koncie dwa awanse. Rzecz jasna oba z Resovią, z którą był, związany wiele lat. Grabowskiego mocno cechuje stawianie na charakternych piłkarzy, którzy będą gwarancją sukcesu. Właśnie w ten sposób zbudował zespół, który z powodzeniem walczył na poziomie centralnym. Niestety 39-latek padł ofiarą własnego sukcesu. W kontrowersyjnych okolicznościach został zwolniony z Resovii. Ze znalezieniem nowej pracy nie powinien mieć problemów, tym bardziej, że od niedawna posiada licencję UEFA PRO.

Dotychczasowe miejsca pracy: Resovia, Wisłok Strzyżów

2. Adam Łopatko (41 lat) / UEFA PRO / bez pracy od: wrzesień 2017

Kolejny młody szkoleniowiec z doświadczeniem na szczeblu centralnym. Zbierał je głównie w Stomilu Olsztyn. Najpierw jako trener zespołu młodzieżowego, potem jako asystent pierwszego zespołu za Zbigniewa Kaczmarka i Mirosława Jabłońskiego, aż wkońcu od maja 2016r. jako pierwszy szkoleniowiec I-ligowej drużyny. Prowadził ją w 38 meczach, zdobywając w tym czasie 46 punktów na 114 możliwych. Tuż po rozstaniu ze Stomilem na krótko związał się z Pogonią Siedlce. Na krótko, bo pracował z „Pogonistami” ledwo dwa miesiące notując raczej słabe wyniki.

Dotychczasowe miejsca pracy: Pogoń Siedlce, Stomil Olsztyn

3. Adam Fedoruk (53 lata) / UEFA PRO / bez pracy od: wrzesień 2019

Były uznany piłkarz. Z orłem na piersi wystąpił 18 razy. W tym przypadku powiedzenie „lepszy trener niż piłkarz” nie będzie odpowiednie. Podczas swojej kariery trenerskiej pracował raczej w klubach z niższych lig. Był asystentem trenera w GKS-ie Bełchatów i Cracovii, kiedy to stanowisko pierwszego szkoleniowca przejmował Rafał Ulatowski. Cztery lata temu mogliśmy obserwować jego pracę w Karpatach Krosno, gdzie spędził półtora roku. Prowadził III-ligowca w 45 meczach, notując w tym czasie 14 zwycięstw, 13 remisów i 18 porażek. Ostatnio pracował w Wigrach Suwałki. Nie była to jednak udana przygoda. Drużyna pod jego wodzą w 12 meczach zdobyła zaledwie 12 punktów, co zmusiło zarząd do natychmiastowego zwolnienia byłego reprezentanta Polski.

Dotychczasowe miejsca pracy: Wigry Suwałki, Karpaty Krosno, Lechia II Gdańsk, Mławianka Mława, Miedź Legnica, Huragan Morąg, Cracovia, GKS Bełchatów, Olimpia Elbląg

4. Piotr Kobierecki (35 lat) / UEFA A / bez pracy od: czerwiec 2020

Przez całą karierę trenerską związany z Legią Warszawa. Początkowo pracował w Akademii jako trener młodych chłopców. W 2014r. prowadził już zespół do lat 19, który występował w CLJ. To tam osiągał świetne wyniki. Przez trzy kolejne sezony Legią zdobywała Mistrzostwo Polski w tej kategorii wiekowej. Czuwał nad rozwojem m.in. Sebastiana Szymańskiego, Radosława Majeckiego, Konrada Michalaka, czy Michała Karbownika. W 104 meczach jego podopieczni zanotowali tylko 8 porażek. Średnia punktów na mecz wynosiła 2,38. Potem przyszedł czas na rezerwy. Drugą drużynę Legii przejął w 2018r. Tam też osiągał dobre wyniki, choć sukcesu w postaci awansu zabrakło. Niewiele brakło, aby ziściło się to w zeszłym sezonie. Gdyby jego zespół wygrał bezpośrednie spotkanie z Sokołem Ostróda to Legia awansowałaby do II ligi. Z wiadomych względów do meczu nie doszło. Według naszych informacji Kobierecki jest w trakcie robienia kursu UEFA PRO. Podczas pracy w Warszawie nie miał takiej możliwości.

Dotychczasowe miejsca pracy: Legia Warszawa

5. Artur Bożyk (44 lata) / UEFA PRO / bez pracy od: październik 2020

Tym razem trener z Lubelszczyzny. Niemal od zawsze związany z Chełmianką Chełm. Konkretniej od 2012r. Prowadził „Biało-Zielonych” przez 7 lat co w polskiej piłce jest niespotykane. Kibice mogą pamiętać świetną postawę beniaminka w sezonie 2017/2018. Chełmianka wywalczyła wtedy 4. miejsce w gr. IV. Od czasu do czasu spekulowano o tym, że Bożyk mógłby zostać nowym szkoleniowcem Motoru Lublin lub Górnika Łęczna. Kończyło się na plotkach. Na początku tego roku 44-latek dość niespodziewanie przejął stery w Orlętach Radzyń Podlaski. Tam z wiadomych względów prowadził zespół w zaledwie 15 meczach. Dobrych wyników z Chełma nie przyniósł ze sobą do oddalonego o ponad 100km Radzynia. Ma za sobą staż w Realu Madryt.

Dotychczasowe miejsca pracy: Orlęta Radzyń Podlaski, Chełmianka Chełm

6. Marcin Sasal (49 lat) / UEFA PRO / bez pracy od: wrzesień 2020

Chyba najbardziej doświadczony trener z tego zestawienia. Pracował praktycznie na każdym szczeblu. W Ekstraklasie prowadził Koronę Kielce 10 lat temu. Z dość pozytywnym skutkiem. Po Kielcach przyszedł czas na Szczecin. W Pogoni zakotwiczył się jednak w I lidze. Tam osiągnął dobry wynik. W 22 meczach jego drużyna 13 razy zwyciężyła, a końcowa średnia punktu na mecz wyniosła 2,00. Potem dość dużą niespodzianką była nominacja na trenera młodzieżowej reprezentacji Polski do lat 19. W PZPN-ie pracował tylko kilka miesięcy, ale zrobił po sobie dobre wrażenie. Szkoleniowiec pochodzący ze Skarżyska-Kamiennej w U-18 w 7 meczach zwyciężył aż 6 razy. Niestety z tamtego pokolenia żaden zawodnik nie zrobił większej kariery. Podobnie można powiedzieć o Sasalu. Po rozbracie z „młodzieżówkami” prowadził drużyny tylko w niższych ligach. Chyba najlepiej będzie wspominał pracę w Motorze Lublin. Tam notował świetne serie. Szczególnie początek miał świetny. Lublinianie pod jego wodzą pierwsze 11 meczów wygrali. Gdy wydawało się, że Motorowi już nikt nie przeszkodzi w awansie, przyszły tajemnicze blamaże w Radzyniu (1:4), Oświęcimiu (0:6), czy Wólce Pełkińskiej (0:1). Te porażki nieco przyćmiły bardzo dobre wyniki. Awansu nie było, ale Sasal z Koziego Grodu wywiózł imponującą średnią 2,26 punktów na mecz. Następnie 49-latek powrócił w nieco rodzinne strony. Dokładniej do Legionovii, z którą wywalczył awans do II ligi. Tam też zanotował wyśmienitą passę. W rundzie wiosennej III ligi gr. I zanotował zaledwie jedną porażkę, co sprawiło, że Legionowo po roku przerwy znów wróciło na szczebel centralny. Tam tak kolorowo już nie było. Na inaugurację zespół wygrał ze Skrą Częstochowa. I to w sumie byłoby na tyle, bo potem Legionovia wraz z Gryfem Wejherowo zamieniała się ostatnim miejscem w tabeli. Osiem porażek z rzędu spowodowały, że zarząd musiał zwolnić Sasala. Chwilę potem przyszedł moment na powrót do gr. IV. KSZO wiązało z nim duże nadzieje. Jak się zaraz okazało praca 49-latka kompletnie nie przyniosła żadnych efektów. Wyjątkiem może być jedynie wygrana w PP z Wisłą Kraków, ale co z tego jeśli ta sama drużyna tydzień później przegrywa u siebie z Avią Świdnik. Ciężko stwierdzić dlaczego to się tak skończyło.

Dotychczasowe miejsca pracy: KSZO Ostrowiec Świętokrzyski, Legionovia Legionowo, Motor Lublin, Pogoń Siedlce, Polska U-19 i U-18, Podbeskidzie Bielsko-Biała, Pogoń Szczecin, Korona Kielce

7. Szymon Szydełko (37 lat) / UEFA PRO / bez pracy od: październik 2020

Kolejny młody-zdolny trener z Podkarpacia. Może nie ma takiego samego potencjału jak Grabowski, ale pracował już w kilku klubach. Jego początki miały miejsce w Boguchwale. Sezon 2011/2012 Izolator zakończył na wysokim 7. miejscu w III lidze lubelsko-podkarpackiej. Warto dodać, że miał wtedy zaledwie 29-lat i nikłe doświadczenie. Te zbierał w chociażby Resovii w latach 2015-2017. Pracując najpierw w SMS-ie, a potem w seniorach. W III lidze poradził sobie dobrze. Przepracował cały sezon, kończąc go na solidnej 5. lokacie. Potem znalazł pracę w JKS-ie Jarosław, czyli kolejnym III-ligowcu z Podkarpacia. Rzecz jasna nie miał takiego bilansu jak w Rzeszowie. Niestety jego drużyna spadła z ligi. Trzeba powiedzieć, że dość pechowo, bo do utrzymania zabrakło punktu, a na dodatek z ostatnich pięciu meczów aż cztery wygrała. Dobra praca 37-latka nie obiła się bez echa. Dostrzegł ją zarząd Sokoła Sieniawa, który postanowił zatrudnić Szydełko. Sokół jako beniaminek spisywał się całkiem przyzwoicie. To wszystko za sprawą młodego trenera. Sezon 2018/2019 Sieniawa skończyła na 7. miejscu, wygrywając po drodze z chociażby Wisłą Puławy (2:0), Motorem Lublin (1:0), czy Podhalem Nowy Targ (2:0). Szydełko tymi wynikami zapracował sobie na angaż w wówczas II-ligowej Stali Stalowa Wola. Runda jesienna w wykonaniu „Stalówki” była słaba za sprawą ciągłych wyjazdów. Na wiosnę już jednak miała pełen komfort. Wreszcie otworzono nowy stadion, na którym Stal rozgrywała resztę meczów. Druga runda w wykonaniu podopiecznych Szydełko była naprawdę dobra. Po wznowieniu rozgrywek, które były zawieszone w związku z pandemią zespół był jednym z lepszych w stawce. Wydawało się, że nie ma opcji żeby Stal zanotowała spadek. Ostatni mecz sezonu niestety zaprzepaścił całą wykonaną pracę. Piłkarze w beznadziejny sposób przegrali mecz o wszystko z Pogonią Siedlce. Degradacja stała się faktem. Można mówić też o pewnym pechu, ponieważ z tą zaliczką punktową drużyna utrzymałaby się w poprzednich sezonach. Na konferencji pomeczowej padły bardzo ostre słowa, po których wydawało się, że Szydełko zostanie zwolniony. Zarząd postanowił dać mu drugą szansę. Tym bardzej, że drużyna nie została mocno osłabiona, więc mogła z powodzeniem walczyć o powrót do II ligi. Niestety Stal grała w kratkę. Niezłe mecze przeplatała, kompromitacjami jaką na pewno była porażka z Jutrzenką Giebułtów. Przegrana u siebie z Wisłą Puławy definitywnie przelała czarę goryczy. Szydełko został zwolniony w bardzo nerwowej atmosferze.

Dotychczasowe miejsca pracy: Stal Stalowa Wola, Sokół Sieniawa, JKS Jarosław, Resovia Rzeszów, Karpaty Krosno, Izolator Boguchwała

8. Grzegorz Opaliński (44 lata) / UEFA PRO / bez pracy od: listopad 2020

Ciekawa osobowość. Swoją przygodę z „trenerką” rozpoczął z wysokiego C. Został asystentem Leszka Ojrzyńskiego w Podbeskidziu Bielsko-Biała. Był to rok 2015. Tę samą rolę pełnił w Górniku Zabrze i Arce Gdynia. Stał się się prawą ręką Ojrzyńskiego. W Radomiaku Radom był już asystentem Jerzego Cyraka, ale tylko przez 8 meczów. Chwilę potem prowadził „Zielonych” już samodzielnie. Również nie długo, bo przez 7 kolejek. Bilans miał przyzwoity 3 zwycięstwa, 2 remisy i 2 porażki. Po zakończeniu sezonu zarząd nie zdecydował się na przedłużenie umowy z popularnym „Opalem”. Praca na stanowisku pierwszego szkoleniowca spodobała mu się na tyle, aby dostać szansę w IV-ligowej Polonii Przemyśl. Doświadczenie zdobyte w pracy w dużych klubach zaprocentowało na wyniki Polonii. Co prawda do awansu sporo zabrakło, ale 3. miejsce było bardzo dobrym wynikiem dla „Niedźwiadków”. Po udanym sezonie Opaliński został zauważony przez włodarzy Korony Rzeszów, w której jest duży sponsor i spore ambicje. Tam też zrobił po sobie dobre wrażenie. Przyszedł czas i na większe wyzwania. Siarka Tarnobrzeg zatrudniła 44-latka w lipcu 2019. Sezon 2019/2020 na 5. miejscu. Drużyna pod wodzą Opalińskiego nie schodziła z pewnego poziomu, ale nie była w stanie włączyć się do walki o awans. Kilka tygodni temu Ojrzyński zaproponował mu rolę asystenta w Stali Mielec. Ten jednak odmówił, a jak się zaraz okazało Opaliński zrezygnował też z dalszej pracy w Tarnobrzegu. Postanowił odpocząć.

Dotychczasowe miejsca pracy: Siarka Tarnobrzeg, Korona Rzeszów, Polonia Przemyśl, Radomiak Radom, Arka Gdynia, Górnik Zabrze, Podbeskidzie Bielsko-Biała

9. Sławomir Suchomski (54 lata) / UEFA A / bez pracy od: październik 2020

Najstarszy trener z naszego zestawienia. W dobrym stylu rozpoczął swoją ścieżkę trenerską. W sezonie 2009/2010 zrobił historyczny awans do II ligi z Chojniczanką Chojnice. Kolejny awans zanotował dwa lata później z Lechem Rypin. Drużyna jako beniaminek nieźle spisywała się w II lidze. Niestety spore problemy finansowe zmusiły zarząd do wycofania zespołu po rundzie jesiennej. Najdłużej pracował w Górniku Konin. Tam niestety miał ograniczone pole manewru i co sezon musiał walczyć o utrzymanie. Cele zostały realizowane, jednak jego ambicja nie pozwalała na dalsze dołowanie w tabeli. Dlatego przyjął ofertę z Kotwicy Kołobrzeg. Tam jego zadaniem był awans, a w tej dziedzinie Suchomski miał pewne doświadczenie. Rezerwy Lecha Poznań okazały się jednak za mocne dla reszty stawki. Kotwica zakończyła sezon na 4. miejscu. Pozostał niedosyt. Koniec końców oczywiście na papierze wyglądało to dobrze. Suchomski uzyskał 2,08 PNM. Potem wrócił do Konina, lecz nie na długo, bo na 10 meczów. 

Dotychczasowe miejsca pracy: Górnik Konin, Kotwica Kołobrzeg, Polonia Środa Wielkopolska, KKS Kalisz, Sparta Brodnica, Lech Rypin, Tur Turek, Chojniczanka Chojnice